Domex BMW Drift Day - Wały wyją! - Zloty tuningowe i imprezy motoryzacyjne - TUNING
4tuning.pl to młody i prężnie rozwijający się serwis internetowy, którego główną tematyką jest motoryzacja z głównym naciskiem na tuning i zloty tuningowe. Na łamach 4tuning znajdziecie zatem artykuły o najlepszych samochodach po tuningu a także najciekawszych imprezach motoryzacyjnych. W dziale Galerie znajdziecie obszerne galerie fotografii z autami po tuningu i pięknymi hostessami oraz fotorelacje z targów i wystaw samochodowych. Zapraszamy również do działu Video, w którym zawarte są najlepsze filmiki o tuningowanych samochodach, jakie można tylko znaleźć na Youtube i Vimeo. Zlotowicze znajdą na stronie kompletny kalendarz imprez motoryzacyjnych, zawierający zapowiedzi zlotów, targów, rajdów samochodowych i zawodów driftingowych, a nawet spotów klubowych i treningów sportowych. Nowością na stronie jest giełda samochodów po tuningu, tak więc jeśli chcesz kupić lub sprzedać auto po tuningu, dodaj swoje ogłoszenie już dziś!
Tuning: III Runda DRIFT OPEN
Domex BMW Drift Day - Wały wyją!
W niedzielę, 28 czerwca na torze w Wyrazowie po raz drugi
odbył się Domex BMW Drift Day. Kierowcy jak i kibice czekali na tą imprezę z
ogromną niecierpliwością. Każdy kto był na ubiegłorocznej edycji, dobrze
wiedział, że będzie to jedna z najgrubszych imprez driftingowych sezonu.
Drifterzy, nie mogąc się doczekać zawodów, na tor zaczęli
zjeżdżać już w piątek, a w sobotę na torze pojawili się już nawet Ci, którzy do
Wyrazowa mieli niewiele ponad godzinę jazdy. To się nazywa renoma. Nawet „najwyższy”
poczuł respekt, i całą niedzielę grzało słońce. My na tor dotarliśmy w
niedzielę, niewiele po godzinie 11, z małymi problemami, ale zaparkowaliśmy
samochód i ruszyliśmy na tor. A tam tłumy widzów, masa ludzi liczona w
tysiącach. Organizatorzy byli na to przygotowani, bo miejsce dla publiki było
oddzielone, a nad wszystkim czuwała ochrona i policja w pełnym rynsztunku. No
nic, łokcie do góry i wbijamy się na dół. W międzyczasie na torze zawodnicy
grzali opony przed kwalifikacjami.
Na top 16 ochotę
miało aż 35 kierowców bimmerów, więc paru musiało odpaść. Selekcją jak i wytyczeniem
trasy zajął się Bartdrift. Co do trasy to w skrócie była bardzo ciekawa, ale i
dość trudna. Gdy już wybrano top 16 przyszedł czas na drift taxi. Za pół stówki
każdy mógł usiąść na fotelu pasażera i poczuć na twarzy muchy wlatujące przez
boczną szybę. Chętnych oczywiście mnóstwo, co bardzo cieszyło drifterów.
Publikę cały czas zabawiała
niezawodna para drift-wodzirejów czyli Butch i Ping, których pierwszy w Polsce
pokaz pieszego driftu w parach z pewnością przejdzie do historii. O „przelatywaniu”
sponsorów (a było ich nie mało), „wyjących wałach” i innych głupawych, ale trafnych
i śmiesznych komentarzach nie wspominając.
Po briefingu dla Top 16 w końcu przyszedł czas na to, co
tygryski lubią najbardziej, czyli pełne niespodzianek zawody! Zasady te same
co zawsze, czyli tsuiso pierwszy z kwalifikacji z szesnastym, drugi z przed
ostatnim i tak do środka stawki. Dzięki temu już w boju o Top 8 zobaczyliśmy
ostrą walkę, wyprzedzanie (mimo bardzo wąskiego toru) i spiny. Co prawda
samochody były niemieckie, ale jazda jak najbardziej japońska – agresywna,
bardzo blisko, zderzak w zderzak, bok w bok. Wały wyły z wrażenia.
Największą rewelacją okazały się młode wilki, czyli Adrian
Pelc i 17 letni Paweł Płaszczyk, dla którego całe BDD to praktycznie pierwsze
godziny na torze. Obaj toczyli bardzo wyrównane pojedynki ze swoimi rywalami,
ostatecznie zajmując w całych zawodach kolejno 7 i 5 miejsce. Do finałowej czwórki zakwalifikowali się
Wojciech „Ogień” Łubkowski, Przemysław „Mały” Jańczak, Marcin Mospinek i Radosław
Habrowski. W bardzo wyrównanych półfinałach „Ogień” pokonał Radka, a Jańczak Mospinka.
W walce o trzecie miejsce Habrowski uległ Mospinkowi. Przyszła pora na finał.
Spotkały się w nim dwie sprawdzone driftingowe marki, nikt nie jest w stanie
przewidzieć kto wygra, Hitchcock przewraca się w grobie. W pierwszym
przejeździe remis! Coś niesamowitego! Emocje sięgają i tak już rozpalonego przez
słońce do czerwoności zenitu. Chłopaki startują, jadą ostro i agresywnie, gdyby
się dało to z pod kół pewnie leciały by iskry! Czekamy na wynik… „Ogień”
wygrywa! Wały szaleją!
RWD Klub po raz kolejny pokazał, że jak się chce to można.
Nie dość, że chłopaki na co dzień opiekują się torem (drogowcy powinni brać z
nich przykład jeśli idzie o naprawę dróg), to ściągnęli na Domex BMW Drift Day
masę sponsorów, dzięki którym zawodnicy otrzymali całkiem spore nagrody, ochroniarze
pilnowali porządku, a kibice mogli się świetnie bawić. Już z niecierpliwością
czekamy na Japan Drift Attack i jeszcze jedną, jak na razie tajemniczą imprezę.
Jako jeden ze sponsorów pozdrawiamy organizatorów i jeszcze raz dziękujęmy za świetną i pełną driftingowych wrażeń imprezę.
Łukasz(dodano: 2009-06-30 23:40:17)
Świetny art, tak trzymać!
Redakcja 4tuning.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo lub uznawane przez redakcje za obraźliwe.