Każdemu kto wybrał się w tym roku na Motor Show do Dubaju trudno będzie uwierzyć, że emirat ten tonie w długach. No bo jeśli arabscy szejkowie nie mieliby drobnych tysięcy na zbyciu to po co AMG wystawiałoby najnowszego SLS'a w specjalnej wersji Desert Gold, a Bugatti prezentowało nowe wersje Veyrona??
O tym, że panowie w ręcznikach na głowie mają spore nadmiary franklinów wiedzą dobrze również firmy tuningowe. Szczególnie te zajmujące się poprawianiem takich samochodów, które dla zwykłego śmiertelnika są poza zasięgiem. Dlatego takie firmy jak Hamann, Fab Design czy Vorsteiner bez wahania wystawiły w Dubaju wszystkie swoje najtłustsze maszyny.
Jednym z ciekawszych maszyn prezentowanych na imprezie była Panamera autorstwa Fab Design. Firma, która do tej pory nie brała się za nic co nie było by sygnowane trójramienną gwiazdą, wyposażyła limuzynę Porsche w mocno kontrowersyjny bodykit. Ogromne wloty powietrza i trzy końcówki wydechu to dość oryginalne pomysły na modyfikację Panamery. Wystarczył jednak rzut oka na pozostałe auta szwajcarskiego tunera, aby zrozumieć, że taki styl to dla nich nie no nowość. ciekawe tylko kto to kupuje?
O wiele mniej kontrowersji wzbudzało natomiast zaprezentowane przez Gemballę Tornado GTS, czyli piekielnie mocna, bo aż 750 konna przeróbka Cayenne Turbo na 22" calowych felgach.
Hamann na swoim stoisku wystawił praktycznie wszystko co miał najlepszego. Mogliśmy zobaczyć Continentala GT, Range Rovera Sport, piękne Ferrari California, muskularna G-klasa, przegrube BMW X6M na 23" calowych felgach oraz wzbudzający największe zainteresowanie wśród szejków Volcano, czyli SLR o mocy 700 koni i krwisto czerwonym lakierze. W końcu nawet na półwyspie arabskim wiedzą, że czerwone jest szybsze.
O wiele brzydszego SLR'a zaproponowała natomiast ASMA. Perfectus, bo tak swoją wizję ochrzcił tuner z Holzmaden, postanowił już specjalną wersję 722 ubrać w kompletne nadwozie z włókna węglowego. Wyszła perfekcyjna kupa z obrzydliwym body za gruby hajs. Jedynie 700 koni pod maską ratuje ten projekt, bo przy takiej mocy jest szansa, że nikt nie zdąży się przyjrzeć jakim syfem się wozicie.Na imprezie pojawił się jeszcze jeden "full-carbon". Mansory na bazie Aston Martina DBS stworzyło kompletne nadwozie wykonane całkowicie z włókna węglowego. Z V12 pod maską to prawdziwa rakieta.
Poza wspomnianymi już SLS'em i Veyronem jeszcze parę nieprzerabianych samochodów wartych było uwagi: Zenvo ST1, SCC Aero, najnowszy supersamochód o nazwie Kepler czy piękny prototyp BMW M1.
Gdyby tak podliczyć wartość samochodów zaprezentowanych podczas tej imprezy, kwota z pewnością przyprawiłaby nie jednego o zawrót głowy. Arabscy bogacze ciągle mogą sobie pozwolic na duzo więcej niż ich przyjaciele z zachodu. Więc jeśli tak wygląda kryzys, to dla nas może trwać cały czas.
Jeszcze nikt nie zostawił swojego komentarza. Możesz to zrobić w formularzu poniżej.