Opel Astra by Karlos

Opel Astra to kolejny często spotykany na naszych drogach model auta. Co zrobić aby się wyróżniał? Proponuje iść śladami Karlosa.
Od momentu, gdy Karlos zakupił Astrę w 2004 roku, przeszła ona solidną kurację upiększającą. Niepodzielnie panują tu soczyste bordo i chrom, a wszystkie modyfikacje zewnętrzne są ukłonem w kierunku German'u. Poza mocno rzucającymi się w oczy zmianami, takimi jak przednie światła, maska z wersji GSI czy badlook, dokonano niezliczoną ilość pomniejszych modyfikacji, które niewidoczne na pierwszy rzut oka razem tworzą zwartą całość. Żeby wymienić tylko parę z nich - poszerzono nadkola (z przodu o 1,5cm na stronę a z tyłu aż o 4cm na stronę), przerobiono i pochromowano grill, usunięto znaczki i emblematy oraz założono tylne lampy black-red DEPO.
Żeby wszystko miało ręce i nogi, trzeba było też postarać się o dobre felgi. Wybór padł na Schmidt TH LINE w rozmiarze 16 cali, na które naciągnięto opony BF Goodrich. O zbliżenie auta do ziemi zadbało gwintowane zawieszenie KW. Dodatkowo by jeszcze bardziej usztywnić całość zastosowano rozpórki kielichów firmy Wichers Motosport. Sprawniejsze hamowanie auta to zasługa nawiercanych tarcz Zimmermann połączonych z klockami Ferodo DS Performance.
Oprócz karoserii świeżością zapachniało również wnętrze które zmieniło się nie do poznania. Dla odmiany tutaj dominują kolory kremowy i czarny. Ten pierwszy pokrył pod postacią skóry deskę rozdzielczą, boczki drzwi czy też przeszczepione z Kadetta w wersji "Champion" fotele Recaro Connolly. Czerń ma wyłączność na konsoli środkowej i uchwytach drzwi. Wszystko wykonano bardzo precyzyjnie i estetycznie, co sprawia że wsiadając do auta poczujemy się komfortowo niczym w Mercedesie czy BMW - bynajmniej do pierwszej napotkanej dziury. Pasażerowie tylnej kanapy niestety nie mają tyle szczęścia, i muszą wkomponować się między chromowaną półklatkę Wichers Motosport.
To by było tyle, jeśli chodzi o wizualną stronę Astry. Od strony technicznej zmieniło się niewiele. O napęd dba seryjna jednostka o pojemności 2000 cm3 i mocy 115KM. Zabiegiem upiększającym tzw. „motorownię” było użycie chromu - w dużych ilościach. Pokrył on między innymi pokrywę zaworów, regulator ciśnienia paliwa, obudowę serwa, listwę wtryskową i przepustnicę. Można jednak uznać to za zabieg tymczasowy ponieważ w planach jest wymiana jednostki na "coś mocniejszego".
Astra Karlosa to kawał dobrego tuningu, który może spodobać się nie tylko fanom szerokopojętego German'u. Jest też autem często widywanym na różnych imprezach i zlotach, a właściciel ma apetyt na ciągłe modyfikacje. Ciekawe czym zaskoczy nas w przyszłym sezonie...
Autor: Dominik Stasiak (Staz)
Tagi:
Astra
Opel
German
TH LINE
GSI
KW
gwint
Komentarze
4tuning (dodano: 2010-05-16 13:04:14)
Szybkie tłumaczenie komentarza Koshuty:
Jest to jedyny przykład tej wersji, która jest naprawdę godna polecenia. Guy osiągnął najlepszy wynik, ponieważ ani nie jest Astra F z tego poziomu.
Dobrze! Wszystko jest w harmonii i stylowe, najważniejsze jest nie zbędna.
Koshuta (dodano: 2010-05-15 11:52:09)
RU. Это единственный экземпляр данной версии который действительно заслуживает похвалы. Парень достиг самого лучшего результата, потому что ни одна Astra F не сровняется с этой.
Молодец!!! Все очень гармонично и стильно, главное ничего лишнего.
Munir (dodano: 2010-03-06 15:04:17)
super fura :D kozak
Łukasz (dodano: 2010-03-03 18:50:46)
wnętrze jest naprawdę KOZAK!
Redakcja 4tuning.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo lub uznawane przez redakcje za obraźliwe.
Dodaj komentarz
|