W dniach 9-10 sierpnia w Olsztynie odbyła sie 15 już edycja największej imprezy motoryzacyjnej na warmii i mazurach, czyli Motopiknik 2008. Przejechaliśmy cały kraj, aby przyjrzeć się bliżej temu widowisku, ponieważ zapowiadało się ono na prawdę ciekawie. Organizatorzy zadbali o wiele atrakcyjnych punktów programu, dlatego w założeniach nikt nie mógł się nudzić. Po dotarciu na miejsce ukazał nam się spory, dobrze przygotowany teren lotniska. Sam zlot odbywał się na jego trawiastej części, natomiast pas startowy został zarezerwowany dla fanów szybkości i magicznego ułamka 1/4.
Pierwszy dzień zlotu można było nazwać "dniem motocyklowym", a to dlatego, że na wspomnianym pasie startowym odbywały się wyścigi równoległe motocyklów na dystansie 400 metrów. Dla takiego motorowego laika jak ja, ryk i prędkość dragowej Hayabusy doładowanej podtlenkiem azotu to niezapomniane przeżycie. Zawodnicy startujący w najszybszych klasach często między nogami mieli nie jednego, a ponad 250 mechanicznych rumaków, co umożliwiało osiągać imponujące rezultaty. Jako, że jednak zdecydowanie preferuje 4-ry kółka, budujące dla mnie było to, że te niesamowite jednoślady z trudem osiągały niskie 10-tki.
Kiedy dawcy spalali kolejne kanistry benzyny, na trawiastej części lotniska odbywała się eliminacja Mistrzostw Polski Car Audio. Jak nakazuje tradycja, w sobotę nasze uszy pieściły dźwięki wydobywające się z systemów samochodów startujących w kategorii Sound Off. Z racji bliskości wschodniej granicy, w konkury stanęli również goście z Litwy oraz Rosji. Przez cały czas trwania Pikniku można było pooglądać i posłuchać jak grają democary przygotowane przez topowe firmy zajmujące się branżą Car Audio. Na nas największe wrażenie wywarła demówka Kicx' czyli Dodge Ram, który samochodem był tylko z przodu, natomiast z tyłu zmieniał się w prawdziwą piracką fregatę ( materiał o tym aucie już niedługo na 4Tuning.pl ).
W niedzielę od samego rana zaczęło się robić bardziej samochodowo, a to z powodu planowanych wyścigów na ćwiartkę w wykonaniu wydmuszek na 4-rech kołach, a przede wszystkim w wyniku rozpoczynającej się w samo południe ostatniej eliminacji Wojny Północ - Południe, czyli największego cyklu imprez tuningowych w kraju. Było również bardzo głośno, ponieważ niedziela to zawsze najgłośniejszy dzień zawodów Pasca, czyli kategorie dB drag oraz ESPL. Eliminacja WPP stała na bardzo wysokim poziomie, samochody zaskakiwały poziomem wykonania, wyniki ważyły się do ostatniej chwili. Ostatecznie wybrano kolejne 7 samochodów, które uzupełniły stawkę finalistów. Ściganci na pasie wykręcili jedną 9-tke ( OZZ, a raczej jego Audi Killer ), sędziowie Pasca powiększyli swój uszczerbek słuchu podczas pomiarów CA.
Imprezę zakończyło rozdanie nagród we wszystkich wspomnianych konkurencjach.
Podsumowując, Olsztyński Motopiknik jest imprezą zdecydowanie godną odwiedzenia. Rzadko mamy okazję oglądać w jednym miejscu podczas jednego weekendu zmagania zawodników na tak wielu płaszczyznach. Kilka rzeczy należało by poprawić ( słaba gastronomia, zaplecze sanitarne ), jednak zlot oceniamy zdecydowanie na plus i bankowo pojawimy się tam w przyszłym roku.
Redakcja 4tuning.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo lub uznawane przez redakcje za obraźliwe.